Chinese vegetable soup

Chinese vegetable soup

Siostra lubi mi zawsze jakąś zupę, bylam bardzo głodna! :-)

I riding a bike everyday, my family stopped telling me that I looked pregnant!

I riding a bike everyday, my family stopped telling me that I looked pregnant!

Codziennie jezdze na rowerze :-) Rano do szkoły czy brzydka pogoda czy słonce. Wcale mi nie przeszkadza!! Ja rowerem jezdze wszedzie!!!!!! :-) A co Srody chodzę na basen z najlepszym trenerem. Biegam kiedy tylko chcę nie z obowiązku. Tylko jak mam ochotę. Kiedy zjem za duzo slodzyczy to potem w nagrodę biegam! A jak uprawiam duzo sportu mnie nie oslabia lecz sprawia, że mam wiecej siły i wiecej energi! :-) Nie stosuję diety, bo wtedy czuje sie niedobrze. Ale staram się jeść zdrowo choć czasami nie jem zbyt zdrowo he he. Figura zawsze mam spoko!

But where I have a radiator? Where I have muscles? hehe :-)

Puszysty placek z jagodami

Dziś tak trochę kulinarnie, bo ostatnio dużo się dzieje w mojej kuchni :-) Na pierwszy ogień poszedł koktajl truskawkowy. Pycha! Samo zdrowie (no prawie, nie licząc zawartości cukru :-) Mimo wszystko chodzi ze mną zielony koktajl, jednak nie mam jeszcze sprawdzonej pychotki – macie jakaś fajną propozycję takiego koktajlu? Po koktajlu czas na otworzenie książki „Cukiernia Lidla” z cudami zrobionymi przez Pawła Małeckiego. Tym razem wybrałam przepis na ciasto z jagodami. Nagrałam cały proces robienia tego ciasta. Zastanawiasz się pewnie dlaczego? Stwierdziłam, że zrobię to specjalnie dla głuchych, by bez korzystania z książek ułatwić im zrobienie tego przepisu (gdyż nie zawsze są one zrozumiałe – mi tez pomaga w ogarnięciu ich mama :-) Jeżeli spodoba się Wam mój przepis, dajcie znać a postaram się działać w taki sposób dalej.

MY CAT

MY CAT

Pogoda dopisała! Super! :-) To mój najcudowniejszy na świecie kot (który czasami zachowuje się jak pies, w szczególności jak wracam do domu :-) Bardzo lubi spędzać ze mną czas, przynajmniej mam taką nadzieję :-D

Ferie w Wawie

Ferie spędziłam w Warszawie z siostrami. W tydzień w ciągu dnia zrobiłyśmy sobie dzień w kuchni i Anita zrobiła zupę krem z pomidorów. Stwierdzam, że jest to moja ulubiona zupa, a moje siostry idealnie gotują! ja tez umiem, tylko nie chciało mi się coś gotować. Może będę dodawała częściej posty o jedzeniu? Co wy na to?

śniadanie

śniadanie

Jak jeść śniadania to tylko na wypasie i nie wcześniej niż po 11 :D

Medvědín

Medvědín

Ahoj! Medvedin! Znowu pojechałam na snowboard, tym razem do Spindleruvego Mlyna na 2 dni. Było bardzo zimno i wiał wiatr ale było pełno śniegu, było po prostu białooo! Drugiego dnia zaczęło świecić słońce, więc gopro poszło w ruch.
Przez te dwa dni byłam na stoku Medevin, bardzo fajne trasy – polecam!
Mam nadzieję, że pojadę tam znowu na ferie na tydzień.
P H O T O S - poniżej kilka zdjęć z gór które zrobiłam niestety komórka.

Teraz w weekend jadę do Warszawy spotkam się z siorami! Czad!

Rokytnice nad Jizerou

Rokytnice nad Jizerou

Hi! :D W sobotę byłam w Royknicach w Czechach pojeździć na snowboardzie. Niestety dwa razy się przewróciłam i mocno uderzyłam się w żebra, bark i nawet w głowę. Ale było warto i polecam jak najbardziej trasy w Rokytnicach :-)  Moja mama też dała czadu na nartach. Na pewno mogę stwierdzić, że sport mam po niej w genach, bo ledwo za nią nadążam jak idziemy razem biegać :D

BERLIN

BERLIN

Cześć, Muszę się pochwalić, że zostałam zaproszona 11 listopada do Berlina na wybory Miss Deaf Germany jako juror. Do Berlina dotarłam pociągiem, w którym zdeziorentowany pasażer nie rozumiejący mojej rozmowy przez glide’a z kolegą zapytał mnie czy mówię po angielsku ha ha ha wytłumaczyłam mu, że jestem po prostu głucha :) W Berlinie spędziłam 4 dni, gdzie miałam dość dużo luzu i mogłam większość czasu poświęcić na zwiedzanie. A, że udało mi się rozpracować połączenia metra zobaczyłam naprawdę sporo. Nie ukrywam, że fajnie tym razem było móc siedzieć w mniej stresującym miejscu i być tym który ocenia, a nie być ocenianą :) Nie wygrała moja faworytka, ale oczywiście trzymam kciuki za zwycięzczynię i życzę jej samych sukcesów. Po tej wyprawie zrozumiałam, że stęskniłam się za podróżowaniem i zwiedzaniem fajnych miejsc.

Wrocław

Wrocław

Hey.
Ostatnio wybrałam się najobrzydliwszym pociągiem na świecie do Wrocławia (nie polecam tanich połączeń na trasie Poznań – Wrocław :P). Męczarnie wynagrodziła mi na szczęście pyszna kawa ze Starbucksa wypita z Kasią.
Okazja do odwiedzin samego Wrocławia była całkiem przyjemna, gdyż były to urodziny kolegi. Impreza urodzinowa była bardzo fajna, wybawiłam się mega! Dzięki bardzo za zaproszenie i za udostępnienie aparatu, którym robiłam zdjęcia.
Swoją drogą tego dnia w całym Wrocławiu była gęsta mgła – udało mi się zrobić przepiękne zdjęcie :)